Pirat z bmw zatrzymany. Wpadł na wybrzeżu

Policja zatrzymała Roberta N. pseudonim Frog – podaje RMF FM. Do zatrzymania pirata miało dojść na terenie województwa zachodniopomorskiego, w nadmorskiej miejscowości.

- Policjanci z Komendy Stołecznej zatrzymali podejrzanego Roberta N. Zatrzymany został na terenie jednej z zachodniopomorskich miejscowości nad morzem. Tam wynajmował mieszkanie i ukrywał się. Policjanci zatrzymali go w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw o charakterze kryminalnym – powiedział w TVN24 Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji.

- Zdobywaliśmy coraz więcej informacji na jego temat, które mogły świadczyć o tym, że ma na koncie kilka przestępstw. W tej chwili jest przewożony do Warszawy – dodał Rzecznik policji. – Będziemy z nim rozmawiać. Jeśli będą takowe przesłanki, będziemy wnioskować o aresztowanie, ale tę decyzję podejmie prokuratura – dodał. Zaznaczył przy tym, że zatrzymanie nie ma związku z rajdami po stolicy.

Sprawa szaleńczego rajdu Roberta N. po ulicach Warszawy ujrzała światło dzienne kilka dni temu. Na zamieszczonym w internecie filmie widać, jak kierując bmw w centrum Warszawy jedzie pod prąd, przejeżdża na czerwonym świetle, a wysepki omija z… lewej strony. W pewnym momencie omal nie przejeżdża rowerzysty. Eksperci i internauci w większości wypadków nie pozostawiają na nim suchej nitki, krytykując jego bezmyślne zachowanie. Są jednak też entuzjaści jego wyczynów.

Jak się okazało, to nie jedyny film dokumentujący szaleńczą jazdę mężczyzny po Warszawie. Jego białe bmw m3 pojawiało się już m.in. na placu Zbawiciela, gdzie „driftowało” po rondzie. Najstarsze filmy były umieszczane w 2012 roku. Jak się okazuje, Robert N. był uczestnikiem rajdów samochodowych, odnosił nawet sukcesy. Jednak poza torem najwidoczniej nie może się odnaleźć – ma już bowiem na swoim koncie kilkadziesiąt mandatów za łamanie przepisów. Stracił też prawo jazdy.

Fingował kradzieże aut?

Jak ustalili dziennikarze TVN24, mężczyzna był podejrzewany także o fingowanie kradzieży luksusowych aut z wypożyczalni, którą prowadzi. Sprawy prowadziły m.in. jednostki policji w Śródmieściu, na Mokotowie, Ochocie i w podwarszawskich Starych Babicach. Za każdym razem miały podobny przebieg – Robert N. zgłaszał, że klient zniknął razem z samochodem. Traf chciał, że zazwyczaj auto nie było jeszcze spłacone.

Jak ustalili dziennikarze TVN24, wszystkie sprawy zostały umorzone przez prokuratury rejonowe. Teraz wracają na wokandę. – Zweryfikujemy te wszystkie postępowania – mówi rzecznik Prokuratury Rejonowej w Warszawie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>