„Rzeczpospolita”: Łukasz N. obciąża w swoich zeznaniach dziennikarza „Wprost”

Według dziennikarzy „Rzeczpospolitej” Łukasz N., jedyny zatrzymany ws. afery taśmowej, miał swoimi zeznaniami obciążyć jednego z dziennikarzy tygodnika „Wprost”. To były pracownik restauracji w Warszawie, w której dokonano nagrań.

N. dwa dni temu usłyszał dwa zarzuty. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga postawiła je w sprawie nielegalnych podsłuchów. Wcześniej mężczyzna został zatrzymany przez ABW. Po wpłaceniu kaucji wyszedł na wolność. Za nielegalny podsłuch grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do lat 2.

Szczegóły przesłuchania N. okryte są tajemnicą. Prokuratura nie ujawnia nawet tego, czy  menedżer przyznał się do winy. Jednak według źródeł gazety mających wiedzę w sprawie Łukasz N., składając wyjaśnienia, miał zasugerować śledczym, że to właśnie dziennikarz dostarczył mu sprzęt do nagrywania rozmów – pisze dzisiejsza „Rzeczpospolita”.

Zaskoczenia tymi doniesieniami nie kryje Piotr Nisztor, jeden ze współautorów tekstu opisującego aferę taśmową. – Nie znam Łukasza N., nie znam nawet jego nazwiska, nigdy go nie widziałem. To groteskowy, wręcz niedorzeczny zarzut wobec mnie – tłumaczy.

We wtorek praska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nielegalnego podsłuchiwania osób pełniących ważne funkcje publiczne, co ujawnił tygodnik „Wprost”. Kodeks karny stanowi, że grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 podlega ten, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym. Tej samej karze podlega, kto informację tak uzyskaną „ujawnia innej osobie”.

Na upublicznionym przez „Wprost” nagraniu słychać, jak szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz rozmawia z prezesem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką i byłym ministrem Sławomirem Cytryckim o hipotetycznym wsparciu przez NBP budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS; Belka w zamian za wsparcie stawia warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o banku centralnym.

Tygodnik twierdzi, że do rozmowy doszło w lipcu 2013 r. W listopadzie Rostowski został zdymisjonowany; pod koniec maja 2014 r. do Rady Ministrów wpłynął projekt założeń nowelizacji ustawy o NBP.

W innej nagranej rozmowie były wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz miał mówić Sławomirowi Nowakowi, że użył swych wpływów do zablokowania kontroli skarbowej u żony Nowaka. W sprawie treści tej rozmowy praska prokuratura wszczęła śledztwo w poniedziałek.

Źródło: „Rzeczpospolita”, PAP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>