Bat na ladacznice

Drakońską ustawę niebawem przyjmie parlament w Moskwie. Każdy cudzoziemiec, który trzykrotnie dostanie udokumentowaną grzywnę, będzie musiał opuścić terytorium Federacji. Autorzy artykułu w dzienniku „Izwiestia”, Jelena Małaj i Dmitrij Runkiewicz piszą, że deportacja dotknie – w równym stopniu, czyli jakże niesprawiedliwie – różne kategorie osób. „Zarówno przyjezdnego pijanego kierowcę, jak i promotora nazizmu, wandala, który zapaskudził pomnik, oraz kurtyzany”.

Tymczasem migranta, który niszczy zabytek, trudno znaleźć na co dzień, podobnie jak „importowanego” nazistę. I w ten sposób grupą najbardziej narażoną na szykany będą kobiety frymarczące ciałem za sprawą ciężkiej sytuacji życiowej. „Stróże porządku już teraz często traktują je bez pardonu jak żywe trofea”. Dotąd „tylko” karali je mandatami, teraz będą mogli straszyć wyrzuceniem z „raju”.

Jak twierdzi MSW, w Rosji „pracuje” ponad milion przedstawicielek najstarszego zawodu świata, z czego większość legitymuje się zagranicznymi paszportami. Jak mówi Irina Masłowa, szefowa związku zawodowego pracowników seksbiznesu pod nazwą Srebrna Róża, „dziewczęta przybywają głównie z bratnich krajów”. Najpierw są to panie z Ukrainy i Białorusi, ale nie brakuje też „profesjonalistek” z Uzbekistanu i Mołdawii, a także z Afryki. Masłowa zwraca uwagę, iż planowana ustawa „łamie konstytucję rosyjską”.

Dziennik wymienia, za co jeszcze będzie można stracić możliwość pobytu w Rosji (po zsumowaniu trzech przypadków naruszenia przepisów – przyp. Onet). Wedle przygotowywanego prawa sankcje spadną na m.in. tych, którzy „wciągają nieletnich w konsumpcję alkoholu lub środków odurzających”, „dewastują ziemię”, np. oddają mocz w miejscu otwartym, „bezprawnie rąbią drzewa”, dopuszczają się aktów „chuligaństwa”. Z brakiem litości ze strony policji i formacji pokrewnych zderzy się także osoba pijana, „pojawiająca się publicznie w stanie wskazującym”.

Szykowany dokument nie podoba się także pytanemu o zdanie przez „Izwiestia” przewodniczącemu syndykatu gastarbeiterów Renatowi Karimowowi. Powiedział, że przecież „cudzoziemcy i tak są już w Rosji bacznie obserwowani przez stróżów prawa”. Cytuje przykład zagranicznych niań, które przeszły z wózkiem drogę w niedozwolonym miejscu, za co dostały karę pieniężną. I już tylko z tego powodu „nie otrzymują później zgodę na pracę w Rosji”. Karimow dodał, że przyjezdnym często też zarzuca się posługiwanie sfabrykowanymi dokumentami. Są wówczas „straszeni grzywną”, a teraz od razu będzie się im grozić „deportacją”.

Projekt drastycznego zaostrzania prawa zganił również obrońca praw człowieka Jewgienij Bobrow. Jego zdaniem, nie można „wydalać za przewinienia administracyjne”. Przypomniał, że to by było niezgodne z postanowieniami Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (Helsinki, 1975), który Moskwa przecież podpisała. Tylko czy podobne głosy się przebiją i ochłodzą rozpalone głowy legislatorów z Dumy? Na dwoje babka wróżyła.

Źródło: Izwiestia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>