Bloomberg o Belce: najgorszy szef banku centralnego w Europie

„To najgorszy szef banku centralnego w Europie” – tak o Marku Belce, zamieszanym w aferę podsłuchową, pisze amerykańska agencja Bloomberg.

„Jeśli sam nie zrezygnuje, władze powinny go zwolnić” – pisze Mark Gilbert z Bloomberga. Komentator podkreśla, że ujawnione nagrania z rozmów z szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem „uwłaczają niezależności jego stanowiska i sprawiają, że pozycja Belki jest nie do obrony”. Dalej zaznacza, że niedopuszczalnym jest oczernianie przez szefa NBP innych członków rządu – w tym przypadku Jacka Rostowskiego. „Pomysł, aby szantażować przedstawicieli rządu, przy użyciu polityki monetarnej jest nie do zaakceptowania, tak jak i faworyzowanie tej czy innej partii politycznej”.

Amerykańska agencja odnosi się również do akcji prokuratury i działającej na jej zlecenie ABW w redakcji „Wprost”. Polski rząd zareagował jak większość reżimów – ocenia.

 

 

W ostatnim akapicie komentarza podkreślono, że skandal wybuchł w sytuacji, gdy coraz więcej banków centralnych na świecie chce zwiększenia zakresu swoich uprawnień. Niezależność banku centralnego musi być świętością (…) a zagraniczni odpowiednicy Belki powinni mu uświadomić, że powinien odejść – konkluduje Bloomberg.

Agencja zwraca uwagę, że złoty zanotował największy tygodniowy spadek od marca. (Zdaniem ekonomistów, po weekendzie może w dalszym ciągu tracić na wartości, choć decydującym czynnikiem dla osłabienia nie są tylko sprawy krajowe.)

W 2011 r. Marek Belka otrzymał tytuł prezesa banku centralnego europejskich rynków rozwijających się roku 2011 (2011 Emerging Markets Central Bank Governor of the Year Award for Emerging Europe).

Trybunał Stanu dla Marka Belki?

W ocenie polityków, gości audycji „Śniadanie w Trójce” w Programie Trzecim Polskiego Radia, sprawę możliwego naruszenia konstytucyjnej niezależności NBP powinni zbadać prawnicy zajmujący się ustawą zasadniczą.

Zdaniem Jerzego Wenderlicha z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, pewną pomocą w interpretacji rozmowy Marka Belki z szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem są przepisy konstytucji. Polityk wstrzymał się jednak od jednoznacznej oceny czy szef NBP powinien stanąć przed Trybunałem Stanu. -Jest artykuł 216. konstytucji, który mówi o tym, że nie wolno zaciągać pożyczek, gdyby miały one spowodować przekroczenie 3/5 PKB w relacji długu publicznego – powiedział Wenderlich. – Skoro nie można brać pożyczek, to prezes NBP powinien wiedzieć, że nie może ich udzielać – dodał polityk SLD.

Barbara Nowacka z Twojego Ruchu czeka na opinie ekspertów. Jednak jej zdaniem, Platforma Obywatelska sprowadza dyskusję o aferze na boczny tor. – Martwi mnie postawa PO, że oto szukacie winnych wszędzie, tylko nie u siebie – powiedziała Nowacka. Dodała, że podstawowy problem rozmowy Belka-Sienkiewicz to fakt, że służyła ona niedopuszczeniu innej partii do władzy.

Szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak uznał, że rozmowa Marka Belki z Bartłomiejem Sienkiewiczem była politycznym targiem. – Dwóch mafiosów tak mówi, to akcja jak z filmu „Ojciec Chrzestny” – dodał poseł PiS. Przytoczył również opinię byłego szefa NBP Leszka Balcerowicza, który mówił, że Marek Belka złamał konstytucję.

Eurodeputowany Polskiego Stronnictwa Ludowego Jarosław Kalinowski powiedział, że mówienie o postawieniu Belki przed Trybunałem Stanu jest nieuprawnione. – Obowiązkiem banku centralnego jest współpraca z rządem również w zakresie najważniejszych kwestii gospodarczych – podkreślił polityk PSL.

Ze swym koalicjantem zgadza się Platforma Obywatelska. Zdaniem posła tej partii Andrzeja Halickiego, prezes NBP nie naruszył konstytucji. Poseł przypomniał o artykule 30. ustawy o NBP, która mówi obowiązku o współpracy rządu z bankiem centralnym. – My nie mamy takiego instrumentu skupowania obligacji przez NBP, używaliśmy go tylko jako koalicja PO-PSL interwencyjnie za czasów prezesury Sławomira Skrzypka – powiedział Andrzej Halicki.

Także doradca prezydenta Henryk Wujec mówił, że nie ma powodów do osądzenia Belki przed Trybunałem Stanu. – Nie było nic takiego, co konstytucję naruszało, jeżeli się mówiło o zmianach prawa, to one były już dużo wcześniej realizowane – powiedział Henryk Wujec. Dodał, że prezes NBP uzyskał zaufanie Rady Polityki Pieniężnej już po ujawnieniu nagrań.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu, wstępny wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności może złożyć prezydent lub 115 posłów. Następnie wnioskiem zajmuje się Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej. O postawieniu przed Trybunałem Stanu decyduje Sejm w uchwale, co powoduje zawieszenie oskarżonego w czynnościach służbowych.

Źródło: Onet, Bloomberg, PAP, IAR

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>