„Gazeta Wyborcza: „Wprost” dostał nowe nagrania

Tygodnik „Wprost” dostał w czwartek nagrania rozmów b. rzecznika rządu Pawła Grasia, szefa MSZ Radosława Sikorskiego, b. ministra finansów Jacka Rostowskiego i ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego – pisze najnowsza „Gazeta Wyborcza”. Tymczasem dziennikarz tygodnika Michał Majewski opublikował na Twitterze fragment rozmowy byłego rzecznika rządu Pawła Grasia i Jacka Krawca, prezesa PKN Orlen.

Według „GW”, kolejne cztery nagrania trafiły do redakcji „Wprost” w czwartek wieczorem. Nie wiadomo, co na nich jest. Jak czytamy, każdy plik był podpisany innym pseudonimem. Ostatni przysłał niejaki „Patriota”. Razem z wcześniejszymi nagraniami mają być dziś przekazane prokuraturze.

Tymczasem dziennikarz „Wprost” Michał Majewski opublikował na Twitterze fragment artykułu, który prawdopodobnie ma się ukazać w poniedziałkowym numerze tygodnika. Jest to wycinek z rozmowy byłego rzecznika rządu Pawła Grasia i Jacka Krawca, prezesa PKN Orlen. Dotyczy ona działań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Michał Majewski 

Minister w rozmowie z Jackiem Krawcem, prezesem PKN Orlen o ABW.

W opublikowanej wczoraj przez „Gazetę Wyborczą” rozmowie Sylwester Latkowski zapewniał, że redakcja nie posiada innych nagrań. Skąd taka rozbieżność? Wyjaśnił to na Twitterze wicenaczelny tygodnika Cezary Bielakowski.

Cezary Bielakowski 

@JoannaLichocka bo wtedy nie mieliśmy

W ubiegły weekend tygodnik „Wprost” opublikował nagranie, w którym słychać m. in. rozmowę ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką o hipotetycznym wsparciu budżetu przez bank centralny budżetu na kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS; Belka w zamian za wsparcie stawia warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o NBP.

W środę ABW zażądała od „Wprost” wydania nośników danych z nagraniami nielegalnych podsłuchów. Redakcja odmówiła. Prokuratura zarządziła wobec tego przeszukanie redakcji, chciała odebrać redaktorowi naczelnemu „Wprost” komputer i pamięć USB, jednak odstąpiono od tej czynności, gdy do pomieszczenia weszli dziennikarze.

Ministerstwo sprawiedliwości bardzo krytycznie oceniło działania prokuratury w redakcji „Wprost” z 19 czerwca. Według MS czwartkową akcję prokuratury prowadzono „mało profesjonalnie i nieroztropnie”, a działania prokuratury były zbyt daleko idące i mogły budzić uzasadnioną obawę naruszenia tajemnicy dziennikarskiej. „Nasze stanowisko jest bardzo krytyczne” – podkreślał minister sprawiedliwości Marek Biernacki na piątkowej konferencji prasowej.

MS nie zarzuciło prokuraturze naruszenia żadnego przepisu Kodeksu postępowania karnego, a prokuratorzy przeprowadzali czynności tak, aby nie utrudniać pracy redakcji – replikuje Renata Mazur z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, odnosząc się do zarzutów resortu. Podkreśliła również, że nikt nie zwrócił się do prokuratury, żeby przedstawiła własną wersję wydarzeń ws. akcji we „Wprost”.

Źródło: Twitter, PAP, „Gazeta Wyborcza”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>