Putin nakazał pełną gotowość bojową części armii

Prezydent Rosji i głównodowodzący rosyjskiej armii Władimir Putin nakazał kompleksowy przegląd jednostek centralnego okręgu wojskowego. Jak poinformował szef rosyjskiego resortu obrony Siergiej Szojgu po naradzie w ministerstwie, oznacza to ogłoszenie „pełnej gotowości bojowej” oddziałów stacjonujących w tym okręgu.

Przegląd ma potrwać od dziś do 28 czerwca. Siergiej Szojgu opisał też na czym ma polegać „przegląd”. Na przykład 98. dywizja powietrzno-desantowa zostanie przerzucona z Iwanowa do obwodu czelabińskiego.

Według resortu obrony w Moskwie, ćwiczone będzie m.in. planowanie użycia calej grupy wojsk, przerzuty oddziałów na większe odległości oraz przygotowanie zaplecza technicznego oddziałów.

Siergiej Szojgu wydał także rozporządzenie, by o przeglądzie zostali poinformowani oficjalnie wojskowi attache innych państw. – Powrót oddziałów do baz nastąpi do 1 lipca – zapowiedział minister.

USA oskarżają Rosję

Wcześniej Waszyngton po raz kolejny oskarżył Moskwę o dozbrajanie i szkolenie prorosyjskich separatystów we wschodniej Ukrainie. Według Białego Domu, Rosjanie wysłali w rejony przygraniczne swoje siły specjalne.

Biały Dom wyraził przekonanie, że w ubiegłym tygodniu Rosja przerzuciła do wschodniej Ukrainy wyrzutnie rakiet oraz czołgi. Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiego rządu poinformował, że kolejne czołgi są przygotowane do przekroczenia granicy i że Moskwa planuje też przekazać separatystom ciężkie uzbrojenie, które zostało wycofane z użytkowania przez rosyjską armię a wciąż jest używane przez armię ukraińską. Taka taktyka może służyć ukryciu jego prawdziwego pochodzenia.

Biały Dom poinformował, że wzdłuż granicy z Ukrainą rozlokowano rosyjskich komandosów, których zadaniem jest wspieranie separatystów. Amerykanie twierdzą też, że posiadają informacje o przerzuceniu przez Rosjan w rejony przygraniczne znaczących sił lądowych. Część z nich stacjonuje zaledwie kilka kilometrów od granicy a do rozlokowania w tych samych rejonach przygotowane są kolejne. Amerykański departament skarbu ogłosił wczoraj objęcie sankcjami 7 ukraińskich separatystów, w tym przywódcę samozwańczej Republiki Donieckiej Igora Grinkina.

Separartyści na wschodzie Ukrainy nie przestrzegają zawieszenia broni

Tymczasem wspierani przez Rosję separatyści na wschodzie Ukrainy nie mają zamiaru przestrzegać zawieszenia broni, które wczoraj jednostronnie ogłosił prezydent Petro Poroszenko. Zgodnie z jego założeniami, wojskowi rezygnują z ofensywnych działań, ale odpowiadają ogniem na atak.

W nocy separatyści ostrzelali stanowiska ukraińskiej Służby Granicznej na przejściach Izwaryno i Uspenka. Pierwsze z nich cały czas działa i w momencie ataku byli tam cywile. Nikt z nich jednak nie ucierpiał. Rannych za to zostało 6 funkcjonariuszy Służby Granicznej. W czasie walk musieli się oni wycofać na stronę rosyjską. Separatyści ostrzelali także rosyjskich funkcjonariuszy, jeden z nich został ranny. Według Służby Granicznej, bojownicy chcieli przewieźć przez granicę nieznany ładunek.

Z kolei w Awdijewce separatyści zaatakowali stacjonujące tam ukraińskie oddziały. Wykorzystano między innymi granatniki. Bojownicy przyjechali dwoma ciężarówkami KAMAZ, którymi zazwyczaj przekraczają zieloną granicę, a potem poruszają się po terytorium Ukrainy. Do walk doszło także w miejscowości Kreminna oraz pod Słowiańskiem. Tutaj także wykorzystano granatniki i moździerze oraz bojowe wozy piechoty. We wszystkich przypadkach atak udało się odbić. Po stronie ukraińskiej nie ma strat.

Jednostronne zawieszenie broni ma trwać do piątku.

Źródło: IAR

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>