Afera taśmowa. Krawiec o słowach Tuska nt. cen paliwa

„Teraz to paliwo może być nawet i po 7 złotych” – tak według prezesa Orlenu Jacka Krawca miał powiedzieć Donald Tusk w 2011 roku, gdy okazało się, że PO wygrało wybory. „Wprost” publikuje nagrania z rozmowy Jacka Krawca i ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego w styczniu, w restauracji Sowa&Przyjaciele.

„Jak była ta kampania 2011 roku i oni tam z cenami jechali cały czas, że paliwo po 6 zł PiS nap…. No i jest ta impreza w Focusie, już wiadomo, że wygraliśmy. Z Donaldem się spotykam i on: Teraz, k…, to paliwo może być nawet i po 7 zł” – mówi prezes Orlenu.

Włodzimierz Karpiński i Jacek Krawiec rozmawiają też o polityce Węgier wobec Rosji. Prezes Orlenu mówi w niewybrednych słowach o stosunku Wiktora Orbana do Władimira Putina. „Elektrownie atomowe dwie na Węgrzech, 10 mld euro kredyt od Ruskich (…). I oczywiście, że South Stream on zrobi, mimo że Unia Europejska się nie zgadza. Pełne poddaństwo” – mówi Krawiec.

Rozmowa dotyczy też Krzysztofa Kiliana, byłego szefa PGE i kolegę Donalda Tuska. „On, mając Donalda jako kolegę od dwudziestu paru lat, po prostu miał wszystkich w d… (…) możesz mieć w d…, ale nie możesz tego k… pokazywać” – mówi Krawiec.

Afera taśmowa. Awantura w redakcji „Wprost”

Po tym, jak w ub. sobotę tygodnik „Wprost” upublicznił pierwszą część pochodzących z podsłuchu nagrań, w środę do redakcji weszli funkcjonariusze ABW. Na zlecenie Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga zażądali wydania nośników z nagraniami rozmów polityków i szefa NBP. Redakcja odmówiła, w związku z czym prokuratura zarządziła przeszukanie. Po szamotaninie odstąpiono od tych działań.

W sobotę pełnomocnik tygodnika „Wprost”, mec. Jacek Kondracki przekazał prokuraturze nagrania z nielegalnych podsłuchów rozmów polityków i szefa NBP; zostały włączone do akt postępowania.

W piątek działania prokuratury bardzo krytycznie ocenił resort sprawiedliwości. Według MS akcję prowadzono „mało profesjonalnie i nieroztropnie”, a działania były zbyt daleko idące i mogły budzić uzasadnioną obawę naruszenia tajemnicy dziennikarskiej. Prokuratura odpowiadała natomiast, że nie zarzucono jej naruszenia żadnego przepisu kodeksu postępowania karnego i że nikt nie zwrócił się do niej o jej wersję wydarzeń.

Premier Donald Tusk w czwartek zwołał specjalną konferencję prasową. Wykluczył swoją dymisję, choć nie wcześniejsze wybory parlamentarne; zaapelował też o publikację wszystkich materiałów z podsłuchów. Działań prokuratorów bronił prokurator generalny Andrzej Seremet. Podkreślił, że miały one na celu zdobycie dowodu, a nie pognębienie prasy i zamknięcie jej ust.

Praska prokuratura prowadzi śledztwo ws. nielegalnego podsłuchiwania osób pełniących ważne funkcje publiczne. Dwa zarzuty w tej sprawie postawiono Łukaszowi N., który pracował w restauracji, gdzie dokonano podsłuchów.

Latkowski: traktujemy apel premiera poważnie

Redaktor naczelny „Wprost” Sylwester Latkowski przesłanym w sobotę mediom oświadczeniu napisał z kolei, że redakcja tygodnika zdecydowała, iż ujawni kulisy pracy nad tekstami dotyczącymi nagrań. Zastrzegł przy tym, że będzie ona chronić swoje źródła informacji. „Premier Donald Tusk zaapelował do nas o opublikowanie wszystkiego, co mamy. Takie głosy pojawiły się też z innych mediów. Po części jest to oczywiście próba przekierowania na nas odpowiedzialności. Ale traktujemy ten apel poważnie” – napisał Latkowski.

Naczelny „Wprost” poinformował też, że publikowane przez tygodnik kolejne nagrania rozmów nie będą kompletne – nie będzie w nich żadnych wątków dotyczących życia prywatnego bohaterów. „Nagrania w całości zaś przekażemy organom ścigania, jeśli o to wystąpią” – dodał.

Wedle wcześniejszych deklaracji Latkowskiego, pozostałych nagrań rozmów, o których tygodnik pisał – Bieńkowska-Wojtunik i Kulczyk-Kwiatkowski – „Wprost” nie ma. Zgodnie z informacjami weekendowej „Gazety Wyborczej”, w czwartek do redakcji „Wprost” dotarły kolejne nagrania rozmów polityków – b. rzecznika rządu Pawła Grasia, szefa MSZ Radosława Sikorskiego, b. ministra finansów Jacka Rostowskiego i ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego.

Źródło: PAP, IAR

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>