„The Economist” pyta: „gdzie jest Radek” Sikorski?

„Gdzie jest Radek” – pyta w tytule artykułu brytyjski „The Economist”. Gazeta opisuje zaangażowanie polskiej dyplomacji w rozwiązanie kryzysu na Ukrainie. Według tygodnika, rosyjski sceptyzym wobec naszego kraju spowodował, że Radosław Sikorski – a za tym cała Polska – została odstawiona na boczny tor w ważnym międzynarodowym procesie mediacyjnym.

Radosław Sikorski

„Na starcie ukraińskiego kryzysu Radek Sikorski był centralną figurą w formułowaniu europejskiej odpowiedzi na rosyjskie zaangażowanie w kryzys na Ukrainie” – czytamy w „The Economist”. Tygodnik zauważa jednak, że gdy konflikt u naszego wschodniego sąsiada eskaluje, Radosław Sikorski został odstawiony na dyplomatyczny boczny tor.

Gazeta zaznacza, że ostatnia podróż polskiego ministra spraw zagranicznych do Kijowa znacznie różniła się od tej z lutego, kiedy uczestniczył w misji mediacyjnej razem z szefami dyplomacji Francji i Niemiec. „Trzech ministrów odgrywało wtedy ważną rolę w negocjowaniu zakończenia stosowania przemocy wobec protestujących na kijowskim majdanie” – podkreśla „The Economist”.

Ostatnią wizytę Sikorskiego na Ukrainie relacjonował rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski. Na zdjeciu polski minister podczas spotkania z prezydentem Ukrainy, Petrem Poroszenko.

Marcin Wojciechowski  - Twitter

President @poroshenko & min. @sikorskiradek discussed situation in and PL-UA relations We wish UA to succeed

Tygodnik przytacza jednak wypowiedź Radosława Sikorskiego, która padła dwa dni przed zestrzeleniem malezyjskiego samolotu nad Ukrainą. Minister przyznał po przyjeździe z Kijowa, że ukraińscy liderzy prosili go o nacisk ze strony Unii Europejskiej na Rosję, aby ta przestała wspierać militarnie prorosyjskich separatystów. Sikorski mówił wtedy m.in. o rakietach ziemia-powietrze. Właśnie taki typ pocisku posłużył rebeliantom ze wschodniej Ukrainy do zestrzelenia boeinga, który leciał do Kuala Lumpur.

„Te mobilne pociski, których sprzedaż jest regulowana przez prawo międzynarodowe, nie mogą być dostarczane grupom, które nie reprezentują państw” – cytuje wypowiedź Sikorskiego „The Economist”. Minister zaznaczył, że tego typu uzbrojenie stwarza zagrożenie dla cywilnego lotnictwa.

Gazeta zaznacza jednak, że Polska znalazła się obecnie na bocznym torze w negocjowaniu wyjścia z kryzysu, który trwa na Ukrainie. „Nowa formuła negocjacji zakłada udział w rozmowach czterech państw: Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy. Polska nie ma w nich miejsca ze względu na rosyjski sceptycyzm” – czytamy. „The Economist” cytuje również wypowiedź szefa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Marcina Zaborowskiego. – Polska została wypchnięta na bok – mówi Zaborowski.

W artykule znajdujemy również przypomnienie o krajowych problemach Radosława Sikorskiego. Tygodnik pisze o sprawie podsłuchanej rozmowy ministra z Jackiem Rostowskim oraz spadku poziomu zaufania społecznego do ministra. Ostatnie badanie CBOS wykazało, że na aferze taśmowej poziom zaufania do Sikorskiego ze strony Polaków spadł o 15 punktów procentowych.

Marcin Zaborowski komentuje okoliczności ujawnionych nagrań jednoznacznie. – Nie ma przypadku w tym, że taśmy, które osłabiają pozycję Polski na arenie międzynarodowej, zostały opublikowane właśnie teraz – ocenia szef PISM.

Źródło: The Economist

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>